Dzienne archiwum: 4 maja 2014

Dawno mnie nie było….

Wiem,wiem nie było mnie z tydzień czy dwa ale ten tydzień szkoły był tak zawalony pracami domowymi że ja nie mogę… Wczoraj musiałam z zostać z ciocią i jej dwójką dziec i (3 i 6 lat) starsza dziewczynka jest okey ale te,  mały to jest masakra, rzucał otwartym jogurtem samochodami i innymi mniej czy bardziej bezpiecznymi przedmiotami, jak jego matka chciała go zatrzymać, mówił coś w tym stylu : ‚Bo zabiję!’ (oczywiście w  międzyczasie płakał, chodziarz nie, to był ryk a nie płacz… Na mamę jedzeniem rzucał, nic oprócz 14 lodów przez cały dzień nie zjadł  (przypominam ma 3 lata) i rozbierał się co chwilę… okey mama go ubrała ale on znowu swoje i tak w kółko… a na końcu dostałam szału, jak jego mama robiła obiad to on… to on… podszedł to okna… bez gaci, z wiecie czy wystawionym na wierzch ale wtedy to zwariowałam ściągnęłam go z tego okna niczym mój tata pająki (:lol:) ubrałam i posadziłam na kanapie żeby oglądał TV bo czasem się zdarzy że się uspokoi, i tak się zastanawiam, to ADHD czy jakaś inna nadpobudliwość?

‚Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.’

- mogę tam dopisać niebezpiecznym?  - Zadziorna – I will continue that story… later